Przeskocz do treści

Odkąd pamiętam należałam do teamu sroki (#teamsroki został stworzony przez Katosu na potrzebny zjednoczenia kobiet kochających błyskotki w makijażu i biżuterii). Jednak odkąd mam dzieci, ilość wszelkich ozdób zminimalizowałam. Nie spodziewałabym się, że kiedykolwiek będę ograniczać się do zaledwie kilku elementów biżuteryjnych na sobie, ponieważ w szkole średniej uchodziłam za najbardziej kolorową osobę w klasie:)

Dziś pokażę wam moją oczywiście mieszaną cenowo kolekcję top of the top, która nadaje się i na co dzień i od święta.

Bransoletka Apart i 4 charmsy
Metalowe bransoletki z Rossmann - lubię je za kontrastowe kolory, razem wyglądają świetnie
Dwie czerwone bransoletki z kokardką i małą koniczynką zrobiłam sama wiele lat temu a czarną z napisem: "dla Katki wariatki" dostałam od przyjaciółki na urodziny
Bardzo modny motyw - gwiazdeczki z Pepco - przy uczuleniu na nikiel musiałam dla izolacji od skóry pomalować je z tyłu bezbarwnym lakierem do paznokci
Srebrne gwiazdki (na zdjęciu tylko jedna) noszę w dwóch dodatkowych dziurkach w lewym uchu. A dla mojego ulubionego kontrastu te w ciepłym odcieniu ze stali szlachetnej marki Apart noszę tradycyjnie.
Ten zestaw kolczyków i zawieszki również marki Apart dostałam w prezencie urodzinowym od przyjaciółek - mają gust!
Ten złoty kluczyk ze zdobieniem z białego złota kupiłam sobie sama jako talizman - klucz otwierający drzwi do nowych, wspaniałych możliwości w życiu zaraz po tym jak sprzedałam mojego ukochanego old timer'a BMW E34 z 1991 roku w pięknym bordowym kolorze. Tęskno mi za nią, ale na szczęście mam zdjęcie na pamiątkę:) Łańcuszek to pamiątka z komunii świętej.
Ach te przyjaciółki!:) Pomyślały o mnie w podróży po Paryżu!
A to tanie zdobycz z ciucholandu. Dosłownie tania, bo zaledwie kilka złotych.
Duże pierścienie kochałam i kocham nadal! Proste wzory z jednym wyrazistym kamieniem wystarczająco pięknie zdobią wypielęgnowaną dłoń i całą stylizację. Na zdjęciu brakuje jeszcze jednego nabytku, ale pokażę wam go zaraz poniżej:)
Te dziwadełka za kilka groszy również niesłychanie lubię, chociaż nie nosiłam ich od lat!:)
Prezent od mamy - wyglądają spektakularnie! Wystarczą one i mała czarna:)
3 pary całkowicie niskich jakościowo i tanich par kółek zdecydowanie mi wystarczą. Oczywiście w odcieniach srebra, bo złote chociaż jedne muszę kiedyś mieć:)
Kocham łączyć kontrastowe barwy i tak też zrobiliśmy razem z mężem wybierając obrączki i pierścionek. Każda biżuteria z nimi współgra.
Ostatnim elementem biżuteryjnym są moja okulary. Zdawałoby się, że fason jest klasyczny koci i to wszystko a jednak mają mały pazur niewidoczny na pierwszy rzut oka - posrebrzane i pozłacane zdobienia na bokach zauszników. Nie byłam do nich przekonana przy zakupie, ale przyzwyczaiłam się:)

Mój unikatowy pierścionek jest wykonany przez Magdę z Manopracowni
Zdjęcie po prawej jest efektem naszych wspólnych działań - sesji zdjęciowej do wykorzystania na stronę internetową Magdy.

A wy jesteście srokami czy minimalistkami? Łatwo wam zrobić prezent w postaci biżuterii?:)

Do napisania:*